Trochę zwlekałam z pojawieniem się tu ponownie w nowym roku. Styczeń to zawsze dla mnie dość depresyjny miesiąc. Z jednej strony początek roku i czysta kartka do zapisania, a z drugiej kończy się okres świąteczny. Pozbywamy się dekoracji, rodzina odjeżdża, wracamy do szarej rzeczywistości, a czasami ciągną się za nami problemy z poprzedniego roku, a których na chwilę zapomnieliśmy w Święta. Uświadamiamy sobie, że jesteśmy coraz starsi i każdy kolejny rok mija nam coraz szybciej.
Rzadko robię postanowienia noworoczne. Już kilka lat nie tworzyłam takiej listy. Zwykle i tak z ich realizacją nie szło najlepiej. W tym roku jednak poczułam potrzebę stworzenia listy postanowień noworocznych. Spisane słowa, w końcu mają większą moc ;)
- Przestać zamartwiać się i denerwować błahymi rzeczami, które nie mają większego wpływu na moje życie. Mam przecież wystarczająco większych problemów. Gdy drobnostka wyprowadzi mnie z równowagi lepiej wziąć kilka głębokich oddechów i odpuścić.
- Przeczytać chociaż 7 książek. Wiem, jak śmiesznie mała wydaje się ta liczba, ale ostatnio w tej kwestii baaardzo się zaniedbałam i nawet jedna książka w miesiącu była ponad moje możliwości. Mam w domu kilka książek i ebooków, które już od dawna czekają na przeczytanie i chcę to w końcu zrobić, bo przecież to sprawia mi przyjemność.
- Zadbać o siebie. Pod każdym względem. Nie chodzi tylko o ładny wygląd, ale ogólnie o zajęcie się własnym ciałem i umysłem, o poświęcanie sobie czasu. Pokochanie siebie i traktowanie siebie dobrze, zgodnie z własną wolą i potrzebami. Niby nic, a tak łatwo odstawić to na dalszy plan.
- Wrócić do praktyki jogi i w końcu wybrać się na zajęcia grupowe. To powtarzam sobie już od jakiegoś czasu i zawsze wracam tylko na krótko, a na zajęcia nigdy nie poszłam... Czuje, że mój kręgosłup tego potrzebuje, więc już dość wymówek i lenistwa.
- Spędzać więcej czasu z rodziną i przyjaciółmi.
- Nie porównywać się tak bardzo z innymi ludźmi. Wiem, że całkowicie mi się to nie uda, ale musi w końcu do mnie dotrzeć, że moje życie nigdy nie będzie takie samo jak innych, co nie oznacza, że jest gorsze.
- Spełnić jedno marzenie. Choćby najmniejsze.
Takie są moje postanowienia noworoczne. Niby nie dużo, ale zobaczymy jak to będzie z realizacją pod koniec roku... Oby choć większość się udała.
Co Wy postanowiliście sobie zrobić w tym roku?
Do napisania,
M.
2 komentarze
Na pewno dasz radę. Trzymam kciuki za wszystkie postanowiwnia :)
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo ;)
Usuń